Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
pankot
Sen morzy, marzy mi się morze. Jak kiedyś, gdy czując niezrozumiałą tęsknotę wyszliśmy w środku popijawy z baru prosto na dworzec i jeszcze tego samego dnia siedzieliśmy z butelką wódki na samym skraju plaży, dzielnie znosząc późnowrześniowe wiatry. Wróciliśmy, jak skończył się alkohol, żartując i śmiejąc się, że jedziemy tylko po następną butelkę. Przed dziewiątą rano wlekliśmy się, wykończeni, pasażem w centrum, mijając pędzących do pracy i na zajęcia. Uśmiechaliśmy się ponuro. Piękna noc, najpiękniejsza, najjaśniejsza, najchłodniejsza noc w moim krótkim, smutnym życiu. Zderzenie ze swoimi prywatnymi światami problemów wywołało ciężką frustrację i choć nikt nie mówił o tym głośno, wiedzieliśmy doskonale, o co chodzi. Ale nie potrafiliśmy inaczej. Dzieci Ikara, tak mówili czasami o nas na mieście.
www.kierunkowy022.blogspot.com
Reposted byplutonegzekucyjnyberabirszapiratka-wariatka

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl